Loading

Apostoł pisze: „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła,

namaszczenieby się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana”

(Jk 5,14)

 

 

Kapłani naszej parafii pełnią dyżury,
by zawsze któryś z nich był do dyspozycji,
w przypadku gdyby ktoś z Parafian nagle potrzebował sakramentu chorych

 

Osoby te można zgłaszać:

  • Osobiście w zakrystii lub biurze parafialnym,
  • Telefonicznie pod numerem 607 615 401

Podczas odwiedzin chorym udzielany jest:

  • Sakrament Pokuty (jeżeli osoba chora prosi o spowiedź),
  • Komunia św. (jeżeli chory nie jest w stanie przyjąć Komunii św. powiadamiamy o tym przy zgłoszeniu),
  • Sakrament Namaszczenia Chorych (na prośbę chorego lub kogoś z rodziny).

Co należy przygotować?

  • Stół nakryty białym obrusem,
  • Krzyż i dwie zapalone świece,
  • Można przygotować naczynie z wodą święconą.

Sakrament Namaszczenia Chorych udzielany jest:

  • chorym i osobom starszym (Namaszczenie Chorych),
  • osobom umierającym (Ostatnie Namaszczenie).

 

Jest on przede wszystkim sakramentem uzdrowienia o czym świadczą słowa wypowiadane przez kapłana podczas udzielania tego sakramentu: „Przez to święte namaszczenie niech Pan w swoim nieskończonym miłosierdziu wspomoże ciebie łaską Ducha Świętego. Amen. Pan, który odpuszcza ci grzechy, niech cię wybawi i łaskawie podźwignie. Amen.

 

Sakrament Namaszczenia Chorych nie jest udzielany osobom zmarłym - dlatego należy pamiętać, żeby w niebezpieczeństwie śmierci odpowiednio wcześnie wezwać kapłana.

 

Kapłani odwiedzają również chorych i starszych Parafian z posługa sakramentalną zawsze w pierwszą sobotę miesiąca (chyba, że ustalą inną datę indywidualnie ze swoimi podopiecznymi).

 

INFORMACJE STAŁE

MSZE ŚWIĘTE

Kościół pw. Wniebowzięcia NMP w Chełmnie

- W niedziele i święta: 7:00, 8:30; 10:00 (suma parafialna), 11:30 (dla dzieci), 13:00 (dla młodzieży), 18:00.

- Dni powszednie: 7:00, 8:30, 18:00.

- Kaplica pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Brzozowie – święta nakazane godz. 9:00

- Kaplica w Szpitalu Miejskim – święta nakazane godz. 14:30

SAKRAMENTY ŚWIĘTE

- Pokuty i pojednania: 15 minut przed każdą Mszą św.

I piątek miesiąca – od 16:00 (dla dzieci), od 17:30 do 18:00 (dla młodzieży i pozostałych wiernych)

- Chorych: w I soboty miesiąca od godz. 9:00 oraz na każde osobiste wezwanie pod numerem telefonu 607 615 401
do Szpitala Miejskiego należy wzywać Księdza Kapelana – telefon: 601 612 164

- Chrztu: w każdą pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca na Mszy św. o godz. 13:00.


NABOŻEŃSTWA W TYGODNIU:

- Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy (środa, godz. 17.30).

- Nowenna do Matki Bożej Chełmińskiej (sobota, godz. 7:00).

- Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP (sobota, godz. 8:00).

- Korona do Miłosierdzia Bożego (piątek, godz. 15:00).

NABOŻEŃSTWA OKRESOWE:

- I czwartek miesiąca: dzień modlitw o powołania kapłańskie i zakonne.

Msza św. i nabożeństwo Eucharystyczne (godz. 18:00).

- I piątek miesiąca: Msza św. i nabożeństwo Eucharystyczne (godz. 8:30 i 18:00), Msza św. (godz. 16:30).

- I sobota miesiąca: Msza św. wotywna do NMP i nabożeństwo Eucharystyczne (godz. 8:30).

- Droga krzyżowa: piątki Wielkiego Postu (dla dzieci, godz. 16:30; dla dorosłych o godz. 17:30.

- Gorzkie żale: niedziele Wielkiego Postu (godz. 17:00)

- Nabożeństwo majowe i różańcowe: dla dzieci od poniedziałku do piątku (godz. 16:30), dla dorosłych (codziennie o godz. 17:30).

- Nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa: miesiąc czerwiec, (codziennie o godz. 17:30). 

- Roraty: w czasie adwentu (dla dzieci od poniedziałku do piątku, godz. 16:30); dla dorosłych od poniedziałku do soboty, godz. 7:00).


 

Kult św. Walentego

zakochaniSpośród świętych Kościoła szczególną atencją cieszyli się orędownicy w ciężkich, nieuleczalnych chorobach. Ich kult ożywał zwykle w jakże częstych okresach szerzenia się epidemii śmiertelnych ówcześnie chorób: ospy, dżumy, cholery. W Chełmnie rozwinął się przede wszystkim kult czterech świętych: Walentego, Rocha, Fabiana i Sebastiana.

Już z 1582 r. pochodzi wzmianka o czci oddawanej w mieście św. Walentemu. Wówczas to w klasztorze benedyktynek przebywała Anna Dzierżanowska chora na epilepsję. Benedyktynki w obawie przed tą chorobą postanowiły ku czci św. Walentego zachować po wieczne czasy „post o jednej potrawie”. Do wzmocnienia kultu św. Walentego przyczyniła się starościna bratiańska i jasieniecka Jadwiga Marianna Działyńska z Czarnkowa, żona Pawła Jana Działyńskiego. 22 maja 1630 r. ofiarowała, najprawdopodobniej do kościoła szpitalnego Ducha Świętego, srebrny relikwiarz zawierający fragment kości czaszki św. Walentego. Dar był wotum dziękczynnym „za doznaną pomoc w chorobie córki” – jak głosi inskrypcja na relikwiarzu. Najprawdopodobniej w okresie przejęcia parafii chełmińskiej przez Księży Misjonarzy, relikwiarz został przeniesiony do kościoła parafialnego. Do czasu wystawienia ołtarza św. Walentego w 1715 r. relikwiarz był przechowywany w kaplicy Matki Bożej Bolesnej. Św. Walentemu, patronowi epileptyków, szczególną cześć oddawano 14 lutego w kościele szpitalnym Świętego Ducha. Już w końcu XVII w., gdy administratorami parafii byli Księża Misjonarze w przeddzień uroczystości św. Walentego relikwiarz przynoszono w godzinach popołudniowych do tego kościoła, gdzie był wystawiony do adoracji. Właściwe uroczystości zaczynały się 14 lutego poranną Mszą. O dziewiątej była uroczysta suma z kazaniem. Po nieszporach następowało ucałowanie relikwiarza przez duchownych, kleryków i wiernych, po czym procesyjnie przenoszono relikwiarz do Fary. W trakcie procesji śpiewano litanię do św. Walentego oraz suplikację „Święty Boże”. Misjonarze wystarali się w Rzymie o odpust zupełny dla wiernych biorących udział w uroczystościach. Podobne uroczystości miały miejsce w święto patronalne kościoła, w Zesłanie Ducha Świętego.

Wydaje się, że apogeum kultu św. Walentego w Chełmnie przypadało na wiek XVIII. Sława chełmińskich relikwii była na tyle duża, że podano je do uczczenia przejeżdżającemu przez miasto w 1718 r. kanclerzowi wielkiemu koronnemu Janowi Szembekowi. W ówczesnych wizytacjach biskupich wśród wielu relikwii chełmińskiego kościoła parafialnego na pierwszym miejscu wymieniono ten właśnie relikwiarz. A jednak nie zachowały się żadne przekazy, co do innych form kultu ani też doznanych łask. Zdaje się, że św. Walenty był czczony w mieście jako patron w ciężkiej chorobie, ale relikwiarza nie otaczał nimb cudowności.

walentyKult św. Walentego przygasł w XIX w., kiedy to po zamknięciu kościoła Ducha Świętego zaprzestano procesji z relikwiami. Przetrwała natomiast szczęśliwie w kościele farnym tradycja wystawiania relikwiarza na widok publiczny do adoracji w dniu 14 lutego.

Gdy w początku lat dziewięćdziesiątych zawitała do Polski moda na walentynkowe święto zakochanych, wówczas i w Chełmnie zaczęto inaczej postrzegać św. Walentego. Od 2002 r. Msza św. w Farze przed wystawionym relikwiarzem stała się jednym z punktów miejskich uroczystości walentynkowych. Nieco wcześniej relikwiarz został poddany zabiegom konserwatorskim. Natomiast na uroczystości walentynkowe w 2008 r. odnowiono ołtarz, a dotychczasowe metalowe drzwiczki z napisem: S[ANCTI]. VALENTINI M[ARTYRIS]. EPILEPTICORUM PATRONI CAPUT MIRACULIS CELEBRE (Św. Walentego męczennika, patrona epileptyków, głowa wsławiona cudami), zamykające dostęp do niszy, w której jest przechowywany relikwiarz, zostały zastąpione szklanymi.

Opracował: Marek G. Zieliński

 

Biografia św. Walentego

 Sw WalentyŚw. Walenty, który święto liturgiczne obchodzi 14. lutego, w Polsce od średniowiecza czczony był jako patron w chorobach – padaczce (zwanej też „chorobą świętego Walentego”), podagrze czy też ludzi cierpiących na cholerę. Święty jest także patronem pokoju i pszczelarzy. Obecnie za sprawą amerykańskiej kultury komercyjnej dzień św. Walentego („walentynki”) znany jest głównie jako święto zakochanych, a sam święty trochę w tym zgiełku zapomniany.

Walenty prawdopodobnie był biskupem Interrammy (obecnie Terni) położonego ok. 100 km od Rzymu. Inny opis historyczny podaje, że był kapłanem rzymskim oraz lekarzem. Żył w III wieku w czasie panowania Klaudiusza II Gota i to z jego rozkazu został wtrącony do więzienia. Rządy Klaudiusza II to czas prześladowań wyznawców Chrystusa; na przełomie II i III wieku Walenty ze św. Mariuszem i krewnymi asystował męczennikom w czasie ich procesów i egzekucji.

Za panowania Klaudiusza Rzym był uwikłany w krwawe niepopularne wojny do tego stopnia, że mężczyźni nie chcieli wstępować do armii. Z tego powodu cesarz wprowadził zakaz zawierania związków małżeńskich przez młodych mężczyzn – władca myślał, że dzięki temu młodzieńcy będą chętniej służyć w jego armii. Walenty złamał obowiązujące prawo udzielając ślubów młodym legionistom.

Przyjęło się, że na dzień św. Walentego przesyła się kartki z życzeniami, miłosnym wyznaniem, pięknym wierszem itp. Tradycja ta według legendy wzięła się stąd, że wtrącony do więzienia Walenty zakochał się w niewidomej córce strażnika Asteriusa. Legenda mówi, że jego narzeczona pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Wiadomość o uzdrowieniu dotarła do cesarza, ten kazał zabić Walentego. W przeddzień egzekucji św. Walenty napisał do córki strażnika pożegnalny list, który był podpisany „od Twojego Walentego”.

Egzekucję wykonano 14 lutego 269 lub 270 r. Bito go, a gdy skonał, odcięto mu głowę. W agonii święty powierzył opiece boskiej ludzi cierpiących na epilepsję, podagrę i inne dolegliwości.

Po egzekucji pobożna rzymianka Sabinilla poprosiła o wydanie ciała skazańca, które pochowała w swojej posiadłości przy Via Flaminga w Rzymie. Nad grobem papież Juliusz I (337-352) wybudował bazylikę. Została ona zniszczona w VII w. za czasów Honoriusza I. Po zniszczeniu bazyliki papież Paschalis I (817-824) przeniósł relikwie świętego Walentego do kościoła św. Praksedy.

Bazylika wraz z grobem św. Walentego stała się prawdziwym sanktuarium i jednym z pierwszych miejsc pielgrzymkowych. W ciągu średniowiecza kult ten objął całą niemal Europę. Obecnie pozostały jedynie ruiny.

Św. Walenty był sprawcą wielu nawróceń. Przykładem może być filozof Kraton, którego syn był sparaliżowany. Wizyta u św. Walentego okazała się owocna: syn Kratona cudownie wyzdrowiał. Także członkowie rodziny strażnika Asteriusa nawrócili się i zostali ochrzczeni.

W średniowieczu na terenie niemieckim święty był wzywany jako orędownik podczas ciężkich chorób zwłaszcza nerwowych i epilepsji.

Dzień św. Walentego stał się prawdziwym świętem zakochanych dopiero w średniowieczu, kiedy to pasjonowano się żywotami świętych i tłumnie pielgrzymowano do ich grobów, aby uczcić ich relikwie. Przypomniano więc sobie także dzieje św. Walentego.

Wiele miast w Europie przyznaje się do posiadania relikwii św. Walentego. Wszędzie tam 14 lutego obchodzone są obchody ku czci patrona zakochanych.

Dzień św. Walentego uroczyście obchodzi się w ojczyźnie świętego. Co roku w niedzielę najbliższą 14 lutego w katedrze Terni odbywa się Święto Zaręczyn. Przy grobie świętego setki par narzeczeńskich przyrzeka sobie miłość i wierność.

W sztuce św. Walenty przedstawiany jest w stroju kapłana w ornacie lub biskupa, uzdrawia chłopca z padaczki, przywraca wzrok niewidomej dziewczynie. Towarzyszą mu najczęściej ludzie chorzy na padaczkę, których on uzdrawia. Również przedstawiany jest z kielichem w lewej ręce, a z mieczem w prawej, lub słońcem, bowiem swemu sędziemu dowodził, że Chrystus jest słońcem sprawiedliwości.

Opracowano na podstawie:

 

Litania do św. Walentego, męczennika
(do prywatnego odmawiania)

 

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami.
Św. Trójco jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.

Św. Maryjo, módl się za nami.
Św. Walenty, kapłanie i męczenniku...
Św. Walenty, obrońco chrześcijaństwa...
Św. Walenty, patronie miłościwy...
Św. Walenty, lekarzu chorych...
Św. Walenty, Ojcze ubogich i sierot...
Św. Walenty, zwierciadło kapłanów...
Św. Walenty, pogromco złych mocy...
Św. Walenty, przykładzie doskonałości...
Św. Walenty, wskrzeszający umarłych...
Św. Walenty, obrońco panieńskiej czystości...
Św. Walenty, Serafinie miłości Bożej...
Św. Walenty, wiary katolickiej kolumno...
Św. Walenty, pocieszycielu strapionych...
Św. Walenty, przedziwny cudotwórco...
Św. Walenty, apostole pełny gorliwości...
Św. Walenty, obrońco męczenników Chrystusowych...
Św. Walenty, patronie w wielkiej chorobie...
Św. Walenty, towarzyszu aniołów...
Św. Walenty, palmo męczenników...
Św. Walenty, Arko Nowego Przymierza...
Św. Walenty, uśmierzający wszelką chorobę...

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

- Módl się za nami św. Walenty.
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

 

Módlmy się: Boże, który ogniem miłości rozpaliłeś św. Walentego i sprawiłeś, że pogardził groźbami tyrana, spraw, byśmy czcząc Jego męczeństwo, zostali uwolnieni od wszelkich chorób i od grzechu śmiertelnego. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Oddanie się pod opiekę św. Walentego

Św. Walenty! Cieszę się z chwały, którą teraz doznajesz w niebie i czci, jaką jesteś otaczany tu na ziemi. Tobie polecam wszystkie moje potrzeby duchowe i cielesne, abyś je przedstawił Bogu wszechmogącemu. Miej mnie w opiece, szczególnie w ostatniej godzinie mojego życia, abym za Twoją przyczyną dostąpił spotkania z Bogiem i z Tobą w społeczności świętych. Amen.

 

Modlitwa do św. Walentego

Święty Walenty, opiekunie tych, którzy się kochają; Ty, który z narażeniem życia urzeczywistniłeś i głosiłeś ewangeliczne przesłanie pokoju; Ty, który – dzięki męczeństwu przyjętemu z miłości – zwyciężyłeś wszystkie siły obojętności, nienawiści i śmierci, wysłuchaj naszą modlitwę.

W obliczu rozdarć i podziałów w świecie daj nam zawsze kochać miłością pozbawioną egoizmu, abyśmy byli pośród ludzi wiernymi świadkami miłości Boga.

Niech ożywiają nas krystalicznie czysta miłość i zaufanie, które pozwolą nam przezwyciężać życiowe przeszkody.

Prosimy Cię, wstawiaj się za nami do Boga, który jest źródłem wszelkiej miłości i wszelkiego piękna i który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

 

Modlitwa przed obrazem św. Walentego

Tutaj na tym miejscu świętym spodobało się Bogu wsławić Imię Twoje i ku czci ogólnej podać, więc pełni ufności my się do Ciebie z prośbami naszymi udajemy.

Wolą Najwyższego było, byś tutaj Twą przyczyną, mógł na nas Swe łaski zlewać, a my o pomoc i pociechę prosić. O z jakąż ufnością się każdy tu do Ciebie zbliża, niosąc Ci w ofierze swe bóle, całą swą nędzę, utrapienia, kłopoty i cierpienia, przedstawiając Ci je z taką miłością i zaufaniem szczerym, jako najlepszemu Ojcu i opiekunowi.

Ty patrzysz na wszystkie westchnienia i prośby Ci składane okiem dobrotliwym; nie odpychasz nikogo i każdemu stosownie do woli Bożej pociechy wypraszasz. Święty Walenty, znane Ci są dobrze nasze dolegliwości. Ulżyj ciężkiej doli naszej, ukój rany serca i natchnij je światłością Bożą, aby wśród utrapień nie upadły i przeciw Bogu nie szemrały, lecz zapatrując się na Ciebie zniosły z poświęceniem wszelkie udręki. Otrzyj łzy troski i bólu wszystkim tu do Ciebie przychodzącym z gorącymi prośbami, w potrzebach i uciskach swoich. Wysłuchaj nas, gdyż Bóg na prośby nasze do Ciebie tutaj zanoszone, nie odmawia za Twym wstawieniem się Swej pociechy, pomocy i ratunku. Niech nie obchodzimy tu stąd od Ciebie niepocieszone, wdzięczne wychwalają zmiłowanie Twoje i oddają cześć Bogu Wszechmogącemu za łaskę, iż Ciebie za tak wielkiego Patrona i dobroczyńcę nam dać raczył. Amen.

 

 

Cześć Ci Walenty kapłanie oddaję,
za łaski i pociechy, których doznaję.
Bądź uwielbiony, dzięki Ci ponawiam,
Ciebie pozdrawiam.
Ty w smutku cieszysz, Ty duszę wątpiącą,
Pociechą wspierasz, już upadającą.
Z grzechu ratujesz i bronisz od tyrańskich
sideł szatańskich.
Bogu w osobach trzech niepojętemu,
Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu,
niech będzie chwała, przez Twoje zasługi,
w wieczności długiej. 


Święty Walenty, który zostałeś wybrany na patrona zakochanych, czuwaj nad ludźmi zakochanymi. Wyproś im u Boga łaski potrzebne do tego, aby dojrzeli do miłości autentycznej, szczerej i bezinteresownej. Strzeż narzeczonych przed niszczącym ogniem namiętności. Wyjednaj im u Boga pragnienie budowania więzów miłości na fundamencie Bożych przykazań. Wstawiaj się u Chrystusa, aby On sam był dla nich drogowskazem i aby On sam ich umacniał w chwilach słabości. Amen.

 

Oddanie się pod opiekę św. Walentego

Św. Walenty! Cieszę się z chwały, którą teraz doznajesz w niebie i czci, jaką jesteś otaczany tu na ziemi. Tobie polecam wszystkie moje potrzeby duchowe i cielesne, abyś je przedstawił Bogu wszechmogącemu. Mniej mnie w opiece, szczególnie w ostatniej godzinie mojego życia, abym za Twoją przyczyną dostąpił spotkania z Bogiem i z Tobą w społeczności świętych. Amen.

 

Za chorych

Wszechmogący, Wieczny Boże, któryś za wstawiennictwem Św. Walentego, usuwał od ludzi wszelkie choroby, prosimy Cię Jezu, przez jego zasługi i wstawiennictwo oddal od nas zagniewania Twą ręką, abyśmy uwolnieni od trapiącej nas choroby ciała i duszy, ochotnym sercem, wdzięczni Ci służyli. Amen.


relikwie

 

Msza 

 

Porządek Mszy świętych

W niedziele i uroczystości

7.00, 8.30, 10.00 – Suma Parafialna, 11.30 – Msza św. z udziałem dzieci

13.00, 18.00

Kaplica w Brzozowie – godz. 9.00

Kaplica Szpitalna – godz. 10.30


W dni powszednie

7.00, 8.30, 18.00

Kult Matki Bożej Chełmińskiej

 

MB Bolesna

MSZE ŚWIĘTE  W  KAPLICY  SANKTUARYJNEJ  MATKI  BOSKIEJ  CHEŁMIŃSKIEJ

(mieści  się w kościele farnym)

w dni powszednie o godzinie 7.oo,

w soboty msza wotywna z nowenną do Matki Boskiej również o godzinie 7.oo. 

Istnieje możliwość internetowego zamawiania intencji sobotniej mszy zbiorowej odprawianej przed ołtarzem Matki Bożej

- Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. -

chętni mogą też przesłać dobrowolną ofiarę na konto parafialne

- BS Chełmno 42 9486 0005 0000 0417 2000 0002 -

z dopiskiem ofiara i wskazaniem własnej intencji modlitewnej. 

 

 

KULT  MATKI  BOSKIEJ  CHEŁMIŃSKIEJ

Wszystkich przybywających do Chełmna wita umieszczona na szczycie wschodnim Bramy Grudziądzkiej, ponad rzeźbą Piety, suplikacja skierowana do Bogurodzicy „Monstra Te esse Matrem” – Okaż, że jesteś Matką! Ta suplikacja jest szczególnym błaganiem o opiekę dla całego miasta i jego mieszkańców. Jest ona skierowana do Tej, która od ponad trzech i pół wieku poprzez swój Cudowny Wizerunek tronuje w kaplicy kościoła parafialnego p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ale który wcześniej, przed 1649 r. znajdował się na wschodnim szczycie tej oto bramy i tu odbierał cześć. Od kiedy? Próżno szukać na kartach kronik wzmianek o początkach tego kultu. Historycznie jest on udokumentowany od połowy XVII w., ale pośrednie przesłanki wskazują nawet na jego średniowieczny rodowód. Nie jest też wykluczone, że wówczas Obraz znajdował się przy „cudownym źródle” w parowie u stóp murów obronnych. Na taką też drogę: od źródła mającego uzdrawiającą moc, a zwanego Studzienką, przez szczyt Bramy Grudziądzkiej aż do kaplicy farnej wskazuje podanie utrwalone w tradycji ludowej. Ta droga peregrynacji Cudownego Obrazu znajduje aktualnie odzwierciedlenie w przebiegu uroczystości odpustowych 1 i 2 lipca.

ProcesjaSzczególna więź z Maryją, która przez wieki kształtowała miasto i jego mieszkańców widoczna jest nie tylko w tych trzech miejscach kultu. Wyrazem tej szczególnej relacji są wota, intencje, pielgrzymki, uroczystości odpustowe, oraz ci wszyscy, którzy w ciszy modlitewnej, skupieniu, na kolanach powierzają Jej swoje sprawy, w szczególności te trudne, te bolesne.

Okazale wygląda piękny barokowy ołtarz, obficie złocony, który jest wielkim wotum ofiarnym. Jest nim zarówno nastawa ołtarzowa w postaci imponujących rozmiarów ramy dla Cudownego Obrazu, wotum z 1699 r. starosty Mikołaja Marszewskiego, jak i każda z plakietek wotywnych, którymi wyłożone jest antependium ołtarza. Gdy ogląda się owe wota w kształcie nogi, ręki, oka, gdy dotyka się wotywnych serduszek niejednokrotnie z zapisanym świadectwem wdzięczności za doznane łaski, a takich wotów począwszy od XVIII po XX wiek zachowało się około trzystu, nasuwa się samoczynnie pytanie: jak wielką jest ta matczyna dobroć i jak wielka jest potrzeba wsparcia dla ludzi tu przybywających nieustannie od wieków? Na jednym z wotów zapisano: Antoni Siennicki. Paraliżem zarażony w Twoją opiekę się oddawszy, jestem pocieszony. 1752. Jak korną była moc zawierzenia Matce Bożej Chełmińskiej owego Siennickiego, skoro zyskała moc ozdrowienia? Wystarczy sięgnąć do wspomnień i pamiętników, aby przekonać się o tych wzajemnych, jakże bliskich relacjach. Anna Karwatowa wspominając młodzieńcze lata spędzone w Chełmnie pisała: Urok wielki, obok pięknej natury, miało dla każdego miasto Chełmno, jako miejsce słynnego cudami obrazu Matki Boskiej Bolesnej. Wizerunek ten, wykuty z kamienia, umieszczono na bramie wjazdowej od dworca dzisiejszego na szosie grudziądzkiej, obok prześlicznych promenad, gdzie znajduje się cudowne źródełko z figurą św. Na stokach tych gór właśnie objawiła się Matka Bolesna ubogiemu pastuszkowi, który za jej łaską przewidział. W samej bramie urządzono u góry kaplicę. Liczny zjazd okolicy całej i z dala mieszkańców odbywa się na odpust Nawiedzenia Najświętszej Panny 2 lipca mnóstwo ludu garnie się do stóp Matki Bolesnej, z daleka przychodzą kompaniami, tak dalece, że wszystkie kamienice, zwłaszcza podwórza zawalone są pamiątkami. Bogata kaplica u fary M. B. Bolesnej, o srebrnym ołtarzu, zrobionym z wot rozmaitych, nie mogła nigdy pomieścić pobożnych. Jakoż ona mi pamiętna i droga! Ileż to razy do tej najdroższej Matki Bolesnej uciekaliśmy się wszyscy w gorących modłach z polecenia naszej rodzicielki, by oddać się Jej pod opiekę, gdy przycisnęła nas troska i zaczęły się dla nas dni niedoli z powodu cierpień ukochanego ojca i powstania w Królestwie Polskim [1863 r.].

Bo też i Chełmińska Mater Dolorosa była szczególną wspomożycielką Polaków w okresie niewoli narodowej. Nie przez przypadek poniżej Cudownego Obrazu widnieje herb Rzeczypospolitej Obojga Narodów: Polski i Litwy zarazem. W chełmińskim wizerunku jest coś z Czarnej Madonny, Królowej Korony Polskiej i Matki Bożej Ostrobramskiej z Wilna. Z tą pierwszą łączy Chełmiński Wizerunek brzemię boleści: rysy na twarzy Matki Boskiej Częstochowskiej spływają niczym łzy po twarzy Pani Chełmińskiej. Z drugim wizerunkiem łączy historia. Otóż tak jak Ta, co „w Ostrej świeci Bramie” tak i chełmińska Pani „świeciła” niegdyś z Bramy Grudziądzkiej. Tak też, czym Czarna Madonna dla Korony Polskiej, czym Pani Ostrobramska dla Litwy, tym Pieta Chełmińska dla Prus Królewskich – trzeciej, jakże dumnej, części dawnej Rzeczypospolitej.

Jakże tu pisać o tej szczególnej czci Maryi w jej chełmińskim wizerunku nie wspominając o pieśniach, które przez wieki układano na Jej cześć. Już w początku XVIII w. część z nich ukazała się drukiem, kolejne w 1768 r. w pierwszym śpiewniku chełmińskim. Tamtych pieśni się już dziś nie śpiewa, natomiast „hymnem” chełmińskiego sanktuarium stała się pieśń o ponad wiek późniejsza:  

Bolesna Matko, Panienko przeczysta!
Wszak żeś Ty nasza Królowa wieczysta
Tu Cię od wieków ojcowie wielbili,
Przez Ciebie Boga o łaskę prosili.
...
Podniosłaś ręce i oczy do nieba,
Wskazując, skąd nam pomocy potrzeba
I dokąd dążyć, dokąd pielgrzymować,
Dokąd przez całe życie się gotować.
...
O bądź nam Matką, bądź naszą Królową,
Uproś myśl zgodną, do ofiar gotową,
Lekką śmierć ciału, duszy światłość chwały,
Dzieciom, by wiarę swych ojców chowały.”

Do Chełmna na uroczystość Nawiedzenia NMP od wieków ciągnęły grupy pątników z obszaru Ziemi Chełmińskiej, Kujaw i Pomorza Gdańskiego. W 1922 r. pisano: Odpust chełmiński, który odbył się w niedzielę 2 lipca ściągnął jak corocznie wielkie tłumy wiernych. Byli pątnicy nie tylko z powiatów położonych na prawym brzegu Wisły, ale nawet z Brus, Łęga, Czerska i z Borów Tucholskich. Jeden z pątników pochodzący z okolic Inowrocławia już 29 raz przyjechał na odpust chełmiński. Wygłoszono na odpuście pięć kazań. Konfesjonały legły oblężone, tem bardziej, że z powodu niedzieli było mniej księży jak zwykle. Odpust chełmiński jest żywym dowodem gorejącej wiary ludu naszego polskiego. Uroczystości 1926 r. komentowano następująco: Tegoroczny odpust chełmiński odbył się przy niezwykle pięknej pogodzie i wyjątkowo licznym udziale pątników, część których już w wilię odpustu ze wszystkich stron Pomorza napływała do grodu naszego. W piątek rano [2 VII] przywiozły nam pociągi kilka kompanii pątników, które witano z rozwiniętymi chorągwiami i pieśnią na ustach w procesji ku Bramce zdążały. Jak wielkie masy ludzi w procesji tej brały udział, tego dowodem, iż ulica Dworcowa i Grudziądzka począwszy od gmachu starostwa aż do Wodnej literalnie napchane były. Biorących udział w uroczystości oblicza się na 12 000 ludzi. Przybyły mianowicie pielgrzymki z księżmi na czele z Grudziądza od św. Krzyża i Wabcza witane u Bramki przez ks. dziekana, doktora Rogalę, oraz kompanie pątników z Bydgoszczy od św. Trójcy. Ostatnia przybyła parowcem, przeto powitaną została przez ks. dziekana przed wodną bramą. Księży zjechało 32. Kazań wygłoszono 7, a niezliczone rzesze pątników przystąpiły do Stołu Pańskiego.

BpUroczystości te ani w przeszłości, ani obecnie nie ograniczają się do dnia 2 lipca. Co najmniej od końca XVII wieku aż po II wojnę światową nieodłącznym elementem tych uroczystości było rozpoczynające je czterdziestogodzinne nabożeństwo połączone z wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Dziś, a jest to tradycja również bardzo stara, obchody zaczynają się 1 lipca Mszą św. w kaplicy Objawienia NMP na Bramce i procesją teoforyczną z Fary do Studzienki, miejsca gdzie Objawieniu Matki Bożej miał towarzyszyć cud uzdrowienia niewidomego po przemyciu oczu tryskającą tam źródlaną wodą. Nocną porą z 1 na 2 lipca kultywowana jest procesja różańcowa. Nabożeństwa w dniu 2 lipca celebrowane są w Farze, na Bramce i kaplicy zwanej Studzienką. Od blisko sześćdziesięciu lat przyjęło się, że procesji do Studzienki i sumie w Farze przewodniczą biskupi. Od 1970 r. w tradycję chełmińskiego sanktuarium wpisują się diecezjalne, stanowe dni skupienia. Warto także podkreślić, iż mimo reformy kalendarza świąt kościelnych przeprowadzonej po ostatnim soborze i przeniesienia święta Nawiedzenia NMP z 2 lipca na 31 maja, w Chełmnie, ze względu na wpisanie w to święto uroczystości ku czci Matki Bożej Bolesnej jest ono obchodzone jak dawniej.

Biskupi chełmińscy otaczali chełmińskie sanktuarium szczególną troską. Już w 1664 roku brał w uroczystościach Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny udział biskup Andrzej Olszowski. W 1677 r. biskup Jan Małachowski powierzył Kaplicę Cudownego Obrazu specjalnej trosce sprowadzonym do miasta Księżom Misjonarzom i klerykom z powołanego do życia seminarium duchownemu „po wieczne czasy”. Chełmińskich uroczystości maryjnych nie opuszczał także biskup Kazimierz Opaliński oraz sufragan Tomasz Bogoria Skotnicki. Biskup Jan Kazimierz de Alten Bokum w 1719 roku, w trakcie ingresu do chełmińskiej Fary odprawił Mszę św. w kaplicy Cudownego Obrazu. Biskup sufragan Maciej Aleksander Sołtyk był określany jako: nadzwyczajny czciciel Matki Boskiej Chełmińskiej, do której we wszystkich swoich potrzebach z dziecięcą ufnością się uciekał, często w Jej kaplicy celebrując i udzielając bierzmowania. Wielką była także cześć biskupa poznańskiego Michała Bartłomieja Tarły, wcześniej wielokrotnie wizytującego dom chełmińskich misjonarzy oraz kardynała Michała Radziejowskiego.

Ale najważniejsze jest, że chełmińskie sanktuarium zyskało uznanie Stolicy Apostolskiej. W 1704 roku biskup Teodor Potocki erygował, a papież Klemens XI zatwierdził bullą wystawioną 5 lutego 1706 r. archikonfraternię Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, która miała obejmować młodzież Akademii Chełmińskiej. Skupiała się ona przy kaplicy Matki Bożej Bolesnej i miała służyć uświetnieniu kultu. Na skutek starań podjętych przez księży misjonarzy i popartych przez biskupa Seweryna Szczukę w 1717 r. papież Klemens XI nadał sanktuarium odpust zupełny dla czterdziestogodzinnego nabożeństwa rozpoczynającego się 29 czerwca w święto apostołów Piotra i Pawła, a kończącego się nieszporami we wigilię święta Nawiedzenia NMP. W wyniku zabiegów biskupa Wojciecha Leskiego, Księży Misjonarzy na czele z wieloletnim superiorem i proboszczem Kazimierzem Goraczyńskim i władz miasta papież Benedykta XIV wystawił w Rzymie w 1753 roku bullę zezwalającą na nałożenie na skronie Maryi Panny koron papieskich. Uroczystej koronacji dokonano w 1754 r. Była to dziesiąta z kolei koronacja tej rangi w Rzeczypospolitej Obojga Narodów, ale Obraz chełmiński jest pierwszym w Rzeczypospolitej wizerunkiem Matki Bożej Bolesnej koronowanym koronami papieskimi. Wreszcie papież Pius VI nadał 26 marca 1792 r. po wieczne czasy odpust zupełny na uroczystość Nawiedzenia.

PrymasNa obchody dwustuletniego jubileuszu koronacji Obrazu w 1954 r., ksiądz proboszcz Tadeusz Andrzejewski pisał: W sobotę przypada 200 letni jubileusz koronacji cudownego Obrazu Matuchny chełmińskiej. Co to musiała być za uroczysta chwila, kiedy to po uprzednim wyraźnym pozwoleniu Ojca Świętego zjechał tu do Chełmna ks. Biskup i w uroczysty sposób koronował ten nasz obraz. Ale z drugiej, jaki rozgłos ten Obraz miał i w jakim był uszanowaniu skoro aż Ojciec Święty w dalekim Rzymie o nim zasłyszał i zadecydował nadać mu ten przywilej specjalny Koronacji. Widzimy, że i wtenczas ludzie gorąco kochali Matkę Boską. I my chcemy te chwile jubileuszu obchodzić uroczyście. I rzeczywiście obchodzono. Do miasta przybył i uroczystościom przewodniczył biskup Kazimierz Kowalski. Były one jednym z najważniejszych punktów obchodów Roku Maryjnego w diecezji chełmińskiej ustanowionego dla uczczenia setnej rocznicy ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Obchody 250 rocznicy koronacji uświetnił z kolei swą obecnością kardynał Józef Glemp, Prymas Polski.

Oprócz chwil radosnych przeżywanych w tutejszym Sanktuarium były również te przepełnione smutkiem. W 1656 r. w trakcie „potopu” Szwedzi okupujący miasto zniszczyli Cudowny Obraz. Trzeba było nie tylko go odtworzyć, ale co ważniejsze, podjąć walkę o utrzymanie kultu. Okazało się jednak szybko, że miarą cudowność wizerunku jest przede wszystkim wiara ludu. Kult nie zaginął, nie osłabł, a wprost przeciwnie, przybrał na sile i to w stopniu, o którym zapewne nikt nie myślał wcześniej.

Jakże bolesną okazała się informacja o kradzieży papieskiej korony w 1850 r.: Na pierwszą pogłoskę o tej zbrodni, lud z miasta i okolicy zbiegły napełnił świątynię, a jej przestrzeń niesłychanym jękiem i płaczem. Każdy z mieszkańców Chełmna tak ubolewał, jakby był swój majątek stracił.

Jakże gorzką dla Chełmna stała się informacja o wysadzeniu przez niemieckich okupantów w okresie II wojny światowej kapliczki nad cudownym źródłem, rozbiciu figury Piety z niszy na Bramie Grudziądzkiej i zamianie kaplicy Objawienia NMP na Bramie Grudziądzkiej na siedzibę młodzieżowej organizacji faszystowskiej. Nic też dziwnego, że pierwszą reakcją po ustąpieniu okupantów było odbudowanie Studzienki i odtworzenie figury na szczycie Bramki. Inspiratorem odbudowy Studzienki był Jan Kawecki, który w ten sposób pragnął podziękować za doznane w czasie wojny dowody Matczynej troski.

Na chorągwi kościelnej fundowanej w 1939 r. pod wizerunkiem Chełmińskiej Matki zamieszczono napis: ŚLICZNY KLEJNOCIE MIASTA CHEŁMIŃSKIEGO. I nie ma w tym stwierdzeniu żadnej przesady.

Opracował: Marek G. Zieliński

Kult Matki Bożej Chełmińskiej nadal żywy...

 

DSC00901 771637Z błaganiem o wstawiennictwo składam swe wotum,  … Halina z Obornik Śląskich

Matko Boska Chełmińska módl się za nami … Urszula z Golęczewa

Matko Bożego Syna, składamy u Twego ołtarza wotum wdzięczności za długoletnie szczęśliwe małżeństwo nasze, wraz z naszymi obrączkami ślubnymi oddajemy się Tobie w nadziei połączenia się z Tobą w wiecznej szczęśliwości … małżonkowie z Gdyni

Darem nie chcę ciebie Matko Chełmińska przekupić za swoje grzechy, wiem, że trzeba było żyć uczciwie całe życie. Lecz jeśli ten dar sprawi Ci Matko przyjemność to proszę przyjmij go. Wiem, że umrzeć trzeba, ale ile mi życia zostało tyle pragnę żyć lepiej, proszę Cię bądź ze mną szczególnie w godzinie śmierci … Chełmno, 23.11.1992

DSC00903 771638My dzieci Antoniego i Wandy z Malinowskich Mączkowscy postanowiliśmy, aby w dniu 8 września 2015 roku, w rocznicę zaślubin naszych rodziców - dokonanych w 1936 roku – w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Boskiej Bolesnej Chełmińskiej, złożyć wotum w postaci obrączki ślubnej naszej Mamy. Dziękujemy Bogu za rodziców, ich ufność w wierze, miłość, troski i trudy ponoszone dla naszego wychowania. Modlimy się naszego zmarłego brata Piotra i prosimy Matko Boża Chełmińska weź dusze zmarłych w opiekę a nam błogosław …

 

 

 

 

1949007
Dziś
Wczoraj
Tydzień
Poprzedni tydzień
Miesiąc
Poprzedni miesiąc
Wszystkie
160
128
1014
1881360
1014
4613
1949007
Twoje IP: 216.73.217.35
Data/Godzina: 2026-11-04 07:05:18