Loading

 

Kościół świętych Jakuba i Mikołaja

Gim. - staryKościół świętych Jakuba i Mikołaja powstał jako kościół klasztorny Franciszkanów. Według tradycji, zakonnicy ci przybyli do Chełmna już w 1255 r. W trzy lata później, 13 czerwca 1258 r. konwent chełmiński włączono do prowincji czesko-polskiej. Ten drugi w państwie krzyżackim klasztor franciszkański fundował ówczesny mistrz krajowy Prus Gerhard von Hirzberg. Pod budowę klasztoru i kościoła przeznaczono blok położony nieopodal Rynku, przy obecnej ulicy Biskupiej. Mając potężnych protektorów mogli pozwolić sobie Franciszkanie na wystawienie wspaniałej świątyni i obszernego klasztoru. Budowę prowadzili przez blisko 100 lat. Świątynię konsekrował ok. 1346 r. biskup Otton. Prace realizowano jak się wydaje, dwuetapowo. Najpierw wzniesiono świątynię o równej wysokości naw i prezbiterium. Dopiero w trakcie późniejszej przebudowy nawę główną podwyższono do wysokości 21,3 m., nadając świątyni charakter pseudobazyliki. Przedłużono też o 8 m, czyli o jedno przęsło, prezbiterium, tak, aby dorównywało ono swoją długością nawom. Długość wnętrza wyniosła 49 m, a szerokość korpusu głównego 16 m, natomiast prezbiterium 9,6 m. Nawy uzyskały piękne gwiaździste sklepienia, natomiast w prezbiterium, sklepionym znacznie wcześniej, zastosowano prosty układ krzyżowy, ozdobiony jednak wyjątkowej urody zwornikami z wizerunkiem Chrystusa nad ołtarzem głównym i symbolami czterech Ewangelistów w dalszej kolejności. Potężne sklepienie świątyni, o powierzchni 621 m² spoczęło na czterech masywnych filarach, a za pośrednictwem systemu służek jego ciężar rozłożono również na ściany obwodowe, które nie dość, że mają grubość 1,4 m, to jeszcze zostały wsparte piętnastoma szkarpami. Mimo to wnętrze nie sprawia przytłaczającego wrażenia, nie razi swoją masywnością. Wprost przeciwnie. Czuje się tu przytulność, harmonię wynikającą z symetrii układu, a nade wszystko lekkość tej architektury. Z całą pewnością wrażenie to osiągnięto przez rozprucie płaszczyzny ścian potężnymi trzynastoma otworami okiennymi. Dopiero w końcowym etapie nadbudowano, przeuroczy w swym wyrazie, zachodni szczyt, który strzela w niebo na wysokość 42,4 m. Gim - frontJeszcze wyższa jest ośmioboczna, smukła niczym minaret, wieża dzwonnicza. Mierzy ona łącznie z wieńczącym ją krzyżem aż 54,5 m.Gim - wiea

Zabudowania klasztorne, przylegające od północnej strony do kościoła były nie mniej rozległe. Szacować można, że zajmowały prostokąt o wymiarach ok. 50 x 30 m. Klasztor tworzyły trzy skrzydła z wirydarzem i krużgankami pośrodku. Zasadnicze skrzydło klasztorne było prostopadłe do prezbiterium i przylegało do niego na wysokości prezbiterium.

Franciszkanie, jeden z najprężniejszych średniowiecznych zakonów, w zakresie metod ewangelizacyjnych kładli duży nacisk na wszelkiego rodzaju misteria. To im, niewątpliwie Chełmno zawdzięcza zwyczaj urządzania bożonarodzeniowych szopek. Rozbudowali także misteria pasyjne, których charakter można odtworzyć patrząc na monumentalną, bo liczącą 2,7 m rzeźbę Chrystusa pochodzącą z ok. 1380 r., o ruchomych ramionach, umożliwiających zdejmowanie jej z krzyża i składania do grobu – obecnie jest przechowywana w kościele klasztornym Świętych Janów. Tradycja przekazuje, iż rzeźba ta wisiała na krzyżu o wysokości kilkunastu metrów. Z przebitego boku, dzięki znajdującemu się wewnątrz zbiorniczkowi, wyciekał płyn imitujący krew. Jest to jedna z dwóch rzeźb tego typu zachowana w Polsce i jedna z około czterdziestu, jakie są na świecie. Rozwijali także kult świętych i błogosławionych, przede wszystkim Jana z Łobdowa.

Chełmiński konwent franciszkanów już przed 1272 r. został przeniesiony do prowincji saskiej. Podjęta odgórnie decyzja niewątpliwie wpłynęła w następnych dziesięcioleciach na skład osobowy konwentu, który zaczęto obsadzać przeważnie zakonnikami pochodzenia niemieckiego. Stan taki trwał aż do czasu reformacji, kiedy to konwent całkowicie się rozpadł. 1 października 1539 r. nie było już w klasztorze zakonników, a biskup Tydeman Giese oddał zabudowania przejściowo na potrzeby mieszczan, którzy uciekli z Torunia w obawie przed szerzącą się tam epidemią. Kościół stał pusty przez ponad 40 lat. Myśl o osadzeniu w nim ponownie zakonników podjął dopiero biskup Piotr Kostka. Zwrócił się do prowincji polskiej Franciszkanów Konwentualnych, o objęcie opuszczonego klasztoru i kościoła.Gim - od boiska

Ponownie Franciszkanie pojawili się w Chełmnie ok. 1582 r. W 1586 r. na kapitule krakowskiej klasztor chełmiński włączono w skład gnieźnieńskiej kustodii franciszkańskiej prowincji polskiej. Konwent rozwijał się bardzo powoli. Na jego dalszym rozwoju zaważyła wizytacja prowincjała Giovanniego Donato Caputo. Zapoczątkowała ona okres, trwający przez cały XVII w. największej świetności konwentu chełmińskiego. Kościół otrzymał nowe wyposażenie: ołtarze boczne i organy. W 1630 r. do ołtarza głównego malarz bydgoski Jan Pipan namalował obraz Matki Boskiej Porcjunkuli ze św. Franciszkiem. W 1644 r. ufundowano nowe stalle zakonne ozdobione licznymi, bogato złoconymi rzeźbami oraz scenami z życia św. Franciszka i św. Antoniego. Do kościoła dobudowano także cztery kaplice: Matki Bożej Bolesnej fundowaną przez wojewodę chełmińskiego Melchiora Wejhera; Krzyża Świętego, której fundatorem był wojewoda parnawski Jan Biberstein-Zawadzki, trzecią św. Antoniego Padewskiego zwaną Leskich, czwartą - fundował kasztelan chełmiński Olbrycht Czerski. Wznowiono kult Jana z Łobdowa. W 1617 r. gwardianem był wybitny muzyk doby baroku Wojciech Dembołęcki, pochodzący z pobliskich Konojad. Ten szlacheckiego pochodzenia franciszkanin zasłynął później jako kapelan lisowczyków. Jako gwardian nie tylko czuwał nad religijnym i materialnym poziomem życia konwentu, ale także komponował utwory muzyczne. Zapewne po zakończeniu prac remontowych, 8 września 1623 r., kościół doczekał się powtórnej konsekracji, której dokonał biskup Jan Kuczborski. W dwa lata później konwent chełmiński podniesiono do rangi siedziby kustodii obejmującej klasztory w Chełmży, Nieszawie, Inowrocławiu, Radziejowie, Dobrzyniu i Wyszogrodzie. W 1636 r. w chełmińskim klasztorze zebrała się kapituła franciszkańskiej prowincji polskiej.

Gim - wntrzeW 1739 r. wnętrze kościoła zostało wymalowane na biało. Świadczył o tym napis umieszczony na ścianie łuku tęczowego: Anno Dni 1739 albata. Zamalowano wówczas średniowieczne malowidła figuralne. Około 1745 r. ufundowano nowy, monumentalny i zarazem strzelisty barokowy ołtarz główny oraz ambonę. Ołtarz miał około 15 metrów wysokości (obecnie jego dolna część znajduje się w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Lisewie, zaś górna w kościele św. Wawrzyńca w Kijewie Królewskim).

W II połowie XVIII wieku istniały przy kościele cztery bractwa religijne: św. Franciszka, św. Anny, Męki Pańskiej i św. Antoniego.

Olbrzymim wstrząsem dla klasztoru był pierwszy rozbiór Rzeczypospolitej w 1772 r. i przejęcie obszaru byłego województwa chełmińskiego przez Prusy. Od samego początku władze pruskie czyniły duże trudności w utrzymaniu łączności pomiędzy gwardianem chełmińskim a prowincjałem w Krakowie. W 1775 r. wprowadzono zakaz przyjmowania nowicjuszy. Na specjalny rozkaz króla Fryderyka Wilhelma III z 1806 r. rozpoczęto proces kasacji chełmińskiego konwentu. Za oficjalną przyczynę likwidacji klasztoru podano rzekomą chęć poprawienia sytuacji szpitala prowadzonego przez Siostry Miłosierdzia poprzez przekazanie im całego majątku franciszkańskiego. Ostatni franciszkanie opuścili chełmiński klasztor dopiero w 1811 r.

Od chwili wyjazdu zakonników rozpoczął się proces degradacji tego wszystkiego, co przez poprzednie 555 lat zdołali zgromadzić. Sprawę komplikował fakt, iż Szarytki otrzymując majątek pofranciszkański nie otrzymały prawa własności świątyni. Tymczasem zaszły kolejne bardzo poważne zmiany. W 1821 roku władze pruskie zlikwidowały kolejny chełmiński zakon – tym razem Benedyktynki. Pozostałym po nich majątkiem, obdarowano Siostry Miłosierdzia. Gdy w połowie 1822 r. Szarytki przeniosły się do klasztoru pobenedyktyńskiego, stało się jasne, że opuszczone pofranciszkańskie zabudowania klasztorne ulegną rozbiórce. Wraz z całkowitym opróżnieniem kościoła definitywnie przestał on służyć celom kultowym.

Pogarszający się stan techniczny kościoła zmuszał jednak władze do działań. Około 1844 r. myślano, by przebudować kościół na budynek powstałego w 1837 r. Królewskiego Katolickiego Gimnazjum. Na całe szczęście planu tego nie zrealizowano. Natomiast w 1858 r. pojawił się projekt adaptowania go na potrzeby kościoła szkolnego. Wielkim rzecznikiem tego zmysłu był dyrektor Gimnazjum Wojciech Łożyński. 23 kwietnia 1868 r. nastąpiło poświęcenie świątyni. Rok wcześniej, w ramach prac rewitalizacyjnych wstawiono witraż we wschodnim oknie prezbiterium ze sceną Zwiastowania NMP. Na przełomie XIX i XX w. ufundowano nowe, neogotyckie wyposażenie kościoła: ołtarz główny, ambonę, konfesjonały (1899 r.), ławy, emporę chóru muzycznego. Organy o 21 głosach wykonał w 1910 roku bydgoski mistrz Paul B. Voelkner. Obecny malarski wystrój świątyni, której autorem jest W. Blaue, pochodzi z okresu po 1908 roku.

Niezależnie od prowadzanych prac remontowych kościół pełnił funkcje religijne. Służył przede wszystkim kilkuset osobowej grupie chłopców, uczniów Gimnazjum. Tu rozpoczynali i kończyli każdy rok szkolny. Kazania w języku polskim mogły być głoszone do 1 października 1875 r., a to w związku z polityką germanizacyjną władz pruskich.

W kościele gimnazjalnym 20 kwietnia 1920 r. uroczyście obchodzono przejęcie szkoły przez władze polskie po powrocie Chełmna do ojczyzny. Praktycznie przez cały okres międzywojenny odprawiano tutaj po dwie Msze w niedziele i święta i jedną przed zajęciami w dni powszednie.

W początkowym okresie II wojny światowej, w październiku 1939 ., kościół zamieniono przejściowo na więzienie dla okolicznej ludności, w tym księży i żołnierzy, aresztowanych, a następnie rozstrzelanych na Klamrach przez niemieckiego okupanta.

Gim. - z ratuszaPo zakończeniu wojny kościół ponownie zaczął służyć duszpasterstwu młodzieży szkół średnich, z tą jednak różnicą, iż stał się kościołem pomocniczym Fary. W związku z planami przywrócenia kościołowi pełni funkcji duszpasterstwa szkolnego w Chełmnie w 2000 r. rozpoczęto najpilniejsze prace remontowe. W pierwszej kolejności wymieniono pokrycie dachu prezbiterium i wieży. W marcu 2002 r. rozpoczęto restaurację wielkiego witraża z okna wschodniego, którą przeprowadził Jerzy Grajpel z Torunia. Jednocześnie ten sam artysta wykonał witraż z przedstawieniem Pasji i św. Jerzego do zakrystii, fundowany przez chełmińską brać rycerską oraz witraż w oknie zachodnim z wizerunkiem patronów kościoła (2004 r.). W trakcie prac malarskich we wnętrzu świątyni w latach 2006-2007 odkryto na ścianach prezbiterium i korpusu nawowego, pod cienką warstwą pobiały, przepiękne średniowieczne malowidła figuralne pochodzące najprawdopodobniej z przełomu XIV i XV w. W prezbiterium można m.in. podziwiać przedstawienia św. Franciszka, św. Jana Chrzciciela, Chrystusa na krzyżu.

21 marca 2001 roku dekretem Biskupa Toruńskiego kościół podniesiono do rangi rektoralnego.

Gim - witra Gimn - witra tyGim - freski

 

Błogosławiony Jan z Łobdowa

obdowczykBłogosławiony Jan z Łobdowa, zwany Łobdowczykiem, doktor teologii, był jednym z pierwszych franciszkanów przybyłych do Chełmna. Zanim jednak przybył do tutejszego klasztoru, aby go współtworzyć, działał w Toruniu, gdzie był podobno jednym ze współzałożycieli tamtejszego konwentu. W klasztorze chełmińskim był lektorem, ale także cenionym kaznodzieją i podobno spowiednikiem i kierownikiem duchowym błogosławionej Juty z Chełmży. Swą wielką pobożnością, umiłowaniem modlitwy i kontemplacji oraz czynami miłosiernymi zyskał sobie duże uznanie. W jego klasztornej celi miał podobno miejsce cud objawienia Matki Bożej Karmiącej. Łobdowczyk zmarł w sile wieku w 1264 r., mając ok. 40-50 lat, w opinii świętości, a jego doczesne szczątki pogrzebano w kościele Świętych Jakuba i Mikołaja w Chełmnie. Wkrótce przełożono je do trumny ozdobionej złocistymi gwiazdami i wystawiono na widok publiczny w niszy zamkniętej kratą tuż pod cyborium, obok ołtarza głównego, a jego portret zawisł powyżej. Kult na tyle się wzmocnił, iż biskupi chełmińscy ogłosili go patronem ziemi chełmińskiej, a jego wizerunek zawisł w katedrze w Chełmży. Błogosławionego Jana Łobdowczyka uznano także patronem żeglarzy i flisaków, którym ukazując się w ciemności z pochodnią miał wskazywać drogę do portu.

Dalszemu rozwinięciu się kultu przeszkodziły wydarzenia okresu reformacji, kiedy to krypty kościelne zostały sprofanowane, trumnę Łobdowczyka rozbito, zaś kości stały się „igrzyskiem pospolitym żaków zuchwałych” – protestanckich studentów Akademii Chełmińskiej, którzy zamieszkiwali w opustoszałym klasztorze. Jednak po każdej z takich „zabaw” znajdowano kości starannie złożone w grobowcu. Wprawdzie zakrawało to na cud, ale w końcu przyłapano w kościele Gorczyca z Lubawy, byłego pisarza biskupiego z zamku w Starogrodzie, który nie tylko mył kości, ale też, sądząc, że są niekompletne, uzupełniał innymi przynoszonymi z przykościelnego cmentarza. Takim działaniem Gorczyc poważnie zaszkodził relikwiom, gdyż zaczęto kwestionować ich autentyczność. W rezultacie, aby ostatecznie zamknąć sprawę, szczątki pogrzebano w kościele w bliżej nieokreślonym miejscu.

Gdy po niemal półwieczu od tamtych wydarzeń, franciszkanie ponownie przybyli do Chełmna, to okazało się, że niewiele wiedzieli o średniowiecznym kulcie Jana Łobdowczyka, który uległ zapomnieniu. Dopiero, gdy w 1610 r. pojawili się w mieście jacyś obcy kupcy, którzy zaczęli dopytywać się o relikwie Łobdowczyka, franciszkanie zaczęli dociekać istoty kultu i odnaleźli wówczas domniemany grób błogosławionego. Natomiast w 1627 r., przebywający w obozie pod Tczewem król Zygmunt III zainteresował się kultem Jana Łobdowczyka, a biskup Jakub Zadzik, podkanclerzy koronny nakazał 25 września otworzenie grobu. Aktowi temu asystował jezuita Fryderyk Szembek. Jednak czas toczącej się wojny ze Szwecją nie sprzyjał działaniom, których celem byłoby reaktywowanie kultu. Dopiero 30 października 1638 r. biskup Jan Lipski wydał dekret przywracający kult. Od tej pory corocznie 9 października, w dniu śmierci Łobdowczyka oprawiano wotywę do Trójcy Świętej. Dla podkreślenia rangi kultu biskup Lipski ufundował ołtarz z wizerunkiem Łobdowczyka „z pochodnią gorejącą w ręku” pędzla Jana Haka z Chojnic. Ołtarz konsekrował ks. Piotr Sokołowski, a biskup Lipski 9 października 1639 r. celebrował przy nim jako pierwszy uroczystą mszę św. Na cześć Łobdowczyka śpiewano wówczas „Hymn”:

Ozdobo znaczna kraju chełmińskiego
Perła kosztowna miasta toruńskiego
[...]
Cne Chełmno nauką i życiem Twym wsławił
Boj Twój skończywszy ciałoś tam zostawił
Do twego grobu lud wszystek się spieszył
Bo luby słynącz wieluś w smutkach cieszył
Tegosz i czasów naszych nie przestawał
Prosim, lecz zwykłej pomocy dodawał
Twoim Chełmianom i wszem Prusom z niemi
Którzy się szczycą zasługami twemi.

 Opracował: Marek G. Zieliński

 

849678
Dziś
Wczoraj
Tydzień
Poprzedni tydzień
Miesiąc
Poprzedni miesiąc
Wszystkie
254
512
1236
778421
16120
23718
849678
Twoje IP: 54.156.60.28
Data/Godzina: 2017-07-25 10:42:36